Miesięczne archiwum: Lipiec 2006

O WEEKENDZIE PELNYM WRAZEN

Relacje znad morza wyglądają zwykle mniej wiecej tak: „Byliśmy nad morzem, plaza czysta/brudna, woda ciepla/zimna, ludzi duzo/malo, piwo fajne/kiepskie, ucalowania – Mariola”. No wiec byliśmy nad morzem, konkretnie w Gdyni. Jak człowiek jedzie nad morze, to zabiera japonki, albowiem morze … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 21 komentarzy

O GWIAZDACH, KANAPKACH I WYBRZEŻU

„Od świętej Anki zimne wieczory i ranki” – i co? Załatwilam wam zimne ranki?… Właściwie to żyje dziś już tylko wyjazdem do Haniuty (wczoraj lekka padaczka „Ta koszula? Do tych spodni? CHYBA OSZALAŁES. Znajdz lnianą” – „Kto wymyślił lnianą? Ja … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 20 komentarzy

NA NANANAN NA NA NA

A ja już jutro (chociaż dopiero wieczorem) zobaczę się z HANIUTĄ!!! Na nanana na na na! Mało tego. Będę u niej mieszkac. Będę jej zostawiać syf w kuchni, podniesiona klapę od sedesu, rozrzucać jej skarpetki po mieszkaniu, lezec na sofie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 9 komentarzy

WŁAM OKAZJONALNY

TAK TO WŁAM TAK JEST ISTOTNY POWÓD ALBOWIEM DZIŚ IMIENINY PANNY NINY!!!! ANKA ŻONO MOJA NAJLEPSZEGO!

Opublikowano Bez kategorii | 35 komentarzy

O ŚNIE

O matko jaki mialam sen. Żyłam w XIX wieku jako jedna z trzech sióstr. Mieszkałyśmy z mamą w kamienicy przy pięknym, przepięknym placu z niesamowitą fontanna. Nasza mama miała na dole salon z butami, z takimi pieknymi podestami do przymierzania … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 13 komentarzy

NIECH NA NIEBIE STANIE TĘCZA MALOWANA TWOJĄ… KREWKĄ!!!

Jaki ten swiat jest dziwny. Wczoraj wieczorem w ciągu sekundy dostałam PMS-a. W jednej chwili jestem nikomu nie zawadzającą nieduża blondynką, i nagle ŁUP!!!!!!!!! Zamieniłam się w KRWIOŻERCZEGO POMIDORA z wielkimi, ociekającymi krwią zębami. Na pierwszy ogień poszła Zebra, która … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 27 komentarzy

O IMPREZIE I OKOLICZNOSCIACH TOWARZYSZĄCYCH

No dobra. Było fajnie. Jedna fontanna tortowa miala lekki poślizg (dała się zapalic dopiero jak jej 3 kolezanki się już wyfontanniły), ale kurczak wszystkim smakował, a mężczyzni bardzo się upili (a rodzina mojego męża zajrzała mi do wszystkich szafek w … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 28 komentarzy

O TYM ŻE NIEGDY NIE NALEZY TRACIC CZUJNOSCI

Nieno… Musze się z wami tym podzielic! Wiem, ze dzis już była jedna notka, przepraszam. Musze. Wiec (od którego to nigdy nie zaczyna się zdania) poszłam do cukierni po swieczki na tort dla N. (kupiłam mu jeszcze FONTANNY TORTOWE, żeby … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 16 komentarzy

JEDNA BABA DRUGIEJ BABIE WSADZILA DO OKA GRABIE

Ostatnio budze się rano i pierwsze co robię to biegne sprawdzic, czy jeszcze mam maturę. Bo wiecie, może np. się okaze, ze wszystkie poniżej rocznika ’89 sa nieważne. Albo że jest ważna okresowo, jak badania pracownicze (swoją drogą: każdy zatrudniony … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 17 komentarzy

USPOKÓJCIE SIĘ Z TYMI PARÓWKAMI

Parówki! To by dopiero było. Mężowska rodzina by mnie rozwiodła per procura jeszcze tego samego dnia. Mowimy tu o przedstawicielach rodu, którzy potrafią wypić 0,75 bez mrugnięcia okiem i nawet się przy tym nie spocić, potrzebuja zatem do tego stosownej … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 51 komentarzy