Miesięczne archiwum: Listopad 2005

TEMATEM PRZEWODNIM SĄ BUTY

Proszę mi w tej chwili wyjaśnić, dlaczego Kościół Kat. nie będzie wyswięcał homoseksualistów na księży. Może mam nie do konca sprawdzone źródła informacji, ale księża katoliccy wydaje mi się, ze zyja w celibacie. Sa zatem ZADNOSEKSUALISTAMI (przynajmniej z zalozenia). Czyli … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 17 komentarzy

ZIMOWEJ PASKUDY CIAG DALSZY

Dziś imieniny Saturnina. Jesli chodzi o pogodę oraz nastroje, to spieszę donieść, iż: jestem stara, brzydka, głupia, gruba, potargana, nikt mnie nie kocha i nie mam się w co ubrać. (Nie mam się w co ubrać, gdyż w sklepach folk.) … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 37 komentarzy

:(((

Mam zajebiscie wielka depresje jesienno – zimowa. Naprawde ogromną.

Opublikowano Bez kategorii | 13 komentarzy

PORANEK I CO DALEJ

Dzień Dobry! Miałam dzis FANTASTYCZNA pobudkę o 4 rano – N. wyruszał w delegację – i swiat jest taki piekny, optymistyczny i cały w zielono – fioletowe plamy. A imieniny dzis – Flory, Emmy, Chryzogona. „Kochanie, będziemy mieli dziecko! Jeśli … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 26 komentarzy

BĘDĄC (MLODA?…) OFIARA SIECI HANDLOWYCH

Chciałam dzis ostrzec przyzwoite, obowiązkowe kobiety przed wpadnieciem w niecna pułapkę, zgotowana przez IKEA. Wpadliśmy tam wczoraj zasadniczo na hotdoga (nic gorszego, niż zakupy w Piotrze Pawle na tzw. głodnego!). Skończyło się hotdogami, wizytą w stoisku z przecenami (to N. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 11 komentarzy

FRASZKA NA ZIMĘ (TAKA TROCHE DLUZSZA)

W mojej wsi spadło pierwsze w tym roku białe gówno. Dziękujemy ci, essi dżonson – dzięki temu moja I TAK DLUGA droga do pracy trwała dzis jeszcze dłużej. Powiedzcie mi, ZA CO można lubic zime? Bo mnie się to nie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 46 komentarzy

NARESZCIE KONIEC SEKSU

UWAGA – dzis będzie na temat babskiego serialu, więc jak kto nie w formie, to niech sobie odpuści. Skończyłam S&C. Oglądałam CAAAAAAAAAAŁY PIĄTEK, oczy mi wyszły na wierzch jak flądrze (rybie – flądrze, nie złej kobiecie – flądrze), ale przemęczyłam, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 22 komentarzy

MELANCHOLIA DESTYLOWANA

Kiedy dzis rano (RANO!… Boze jedyny, dobre sobie. RANO. Dla niektórych godzina, o której siadam przy biurku jest SRODKIEM NOCY, a co dopiero ta, o której wstaje!) zawył budzik, próbowałam pod moja koldrą z wielbłąda wymyślec TRZY POWODY, dla których … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 16 komentarzy

LISTOPAD, LISTOPAD, TY PASKUDZTWO

Racje ma Pierwsza – listopad wali dorszem. Żadne tam dymy palonych liści i jeżyki, przemykające się z jabłuszkiem nabitym na kolce (nawiasem mówiąc, obawiam się ze takie spadające z drzewka na plecki jeża jabłuszko uczyniłoby go tetraplegikiem). Normalny nadpsuty dorsz. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 18 komentarzy

O NICZYM, BO NIEWYSPANA JESTEM

I fiuuuuuuuuuu!… Pojechal! Zostawił mi wytyczne co do harmonogramu prasowania koszul, które sobie wymieni w tygodniu – wpadnie do domu, zostawi brudne, zabierze czyste – i odmeldował się do końca tygodnia. I nawet nie mogę się czepić, bo niedawno sama … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 17 komentarzy