Miesięczne archiwum: Wrzesień 2005

I NASTAŁ DZIEN PIĄTY

Boze, Boze, tyle się wydarzyło od wczoraj, ze zupełnie nie wiem, jak ja to wszystko tu pomieszczę. Dobra, to zaczniemy od dzisiejszego poranka. Jedziemy do pracki, ja sobie dłubie w telefonie, N. czyta napis na furgonetce stojacej na pasie przed … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 32 komentarzy

ALEZ KOCHANIE – TO WCALE NIE TO, CO MYSLISZ

Poddając się ogolnogatunkowej histerii, kupiłam w Merlinie „Seks w wielkim mieście”, seria pierwsza. Jak już tak wszystkie kwiczą z zachwytu – to obejrze! Widziałam dotychczas jeden odcinek, jak mnie maz (wtedy: NARZECZONY) zostawil sama w egzotycznym hotelu (egzotycznym, bo byliśmy … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 49 komentarzy

MR HAMMER IS BACK

Wrócił! Pokonal chwilowe zalamanie i WRÓCIŁ. Albo ma nastepce. Swidruje raźno, az mi wszystko podskakuje. A ja zaraz kogos ZABIJĘ. Prosilam N. – idz, przynieś jakiegos kota, rozedre go sobie i mi troche przejdzie. To nie! Kota nie przyniosl, w … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 18 komentarzy

JESIEN, JESIEN

Oto przyszla jesien. Dowód: panny w dziobatych butach naciągnęły rajstopy! Lub co najmniej kabaretki. Choć przepraszam, mijałam dziś jedną w sandałkach na 14 cm obcasie i mini – z gołymi nogami i frenczem na stopach, na 3 cm szponkach (czy … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 15 komentarzy

CHORY KOTEK… Z PRZEZARCIA

Mój maz pogalopowal w niedziele skladać wieńce, ja natomiast odkrylam sudoku. Bardzo mi się podoba. Wsiakłam całkowicie. Jestem tak makabrycznie, potwornie PRZEZARTA po tym weekendzie, ze nie mogę oddychac. Żołądek rozsadza mi zebra, czuje się, jakby za chwile miał ze … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 10 komentarzy

DOBRZE, ZE PAN PRZYWIOZL TEGO KLOMBA – DAWNO SIĘ NIC NIE KŁADŁO

Podsumowanie wczorajszego wypadu siostrzanego do Arkadii (pracuje kilka metrow od Arkadii, wiec to chyba OCZYWISTE, ze wczoraj tam bylam po raz pierwszy w zyciu): – znowu się obie wystroiłyśmy jednakowo – tym razem, jako motyw przewodni wzięłyśmy POMARAŃCZ (w wersji … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

WAITER! THERE’S SOUP IN MY HAIR

Ale ja wcale nie mowie, ze kierowcy u nas jezdza DOBRZE. Tylko, ze mój małżonek troche się tym za bardzo przejmuje, i jeszcze mu zaszkodzi np. na żołądeczek!… Albo niedajbuk i na co innego. Czego nikt z nas by nie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 17 komentarzy

O KIEROWCACH

Według mojego męża, 90% kierowców to tłuki i jełopy, którzy kupili prawo jazdy – powinno się natychmiast przeprowadzic ogólnopaństwowy egzamin weryfikujący (jak rozumiem – w komisji zasiadłby on sam?…), bo naprawde, to jak ludzie jezdzą, to naprawde, naprawde woła o … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 17 komentarzy

NO DOBRZE – A TERAZ NA POWAZNIE

Od jutra: 1. Posprzątam ten bałagan na biurku w robocie (do końca tygodnia). 2. Hm, to będzie wymagalo zrobienia porządku w korespondencji. Hm, hm. Do konca tygodnia?… 3. Przestane jesc świństwa. To znaczy, nie ulotki agencji reklamowych, tylko chrupki duchy … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 23 komentarzy

ZIMNO, CHOLERA PANIE!

Nie ma jak w poniedziałek z rana audycik z zaskoczenia. Naprawde. Posiedziałam sobie do pierwszej i od razu nabralam nowej perspektywy – już sobie chciałam ponarzekac, pomarudzic… A teraz już nie chce marudzic, tylko ucałować stopy sily wyższej, która pozwolila … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy