Miesięczne archiwum: Czerwiec 2004

BARDZO PRACUJACA SRODA

Klimatyzator mi dmucha w plecy, nerki sobie przeziębię jak nic. A było tak pieknie – wyłączyłam klimatyzacje w swoim pokoju od razu po wprowadzeniu się doń. I było dobrze. Było dobrze, ale przyszli fachowcy, i zrobili LEPIEJ. Wczoraj przyszli, chwile … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy

BUT SERIOUSLY, FOLKS

Moda damska na korytarzach – co wyjde, to mijam: – biodrowki zawieszone nie wiem na czym, ale nie na biodrach, bo anatomicznie niemożliwe jest posiadanie bioder w polowie ud; – świeży przegląd pępków damskich z bogata kolekcja biżuterii dopepkowej; – … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

KAMELEON TO ZWIERZ, KTÓRY…

Rozmawiaja dwie zaby: – Tyyy, widzialas? Jak ten Francuz sie gapil na moje nogi?… Dostalam kostium mandaryna. Zenskiego (czyli mandarynki?). I naszyjnik z prawdziwych perel. No ja nie wiem, straszna rozpusta. Jedna pani przed wojna miala prawdziwe perly, to w … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 11 komentarzy

JESTEM TRANSPONDENTEM

Wyjeżdżam. Nie będzie mnie. Pepsee i Tszecia zadzwonili wczoraj do mnie, jak ślęczałam nad prezentacja, ze według nich, JESTEM CHANDLEREM. W tym sensie, ze nikt nie wie, czym ja się zajmuje. W związku z czym, skończyłam spokojnie moja prezentacje i … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy

COFFEE BREAK

No wiec: od rana bardzo smiesznie. Na spotkaniach panie z dużymi biustami i ja. Biusty dodaja im dostojeństwa oraz, z uwagi na zagarniecie sporego kawalka przestrzeni, poczucie opanowania większego terytorium. Takie Malwiny Falklandy ;) (w odróżnieniu od Matyldy de la … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

HOUSTON WZNAWIAMY TRANSMISJE

No i ten. Balagan chwilowo. Jest. Straszny telefon mam na biurku, troche się go boje. Duzy, czarny i grozny i na mnie ŁYPIE. N. dzwonil z Chin (tak, z CHIN): „Kochanie, wiem już czego nie wziąłem. KRAWATOW” (osobiście – BRAWO) … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 13 komentarzy

FFFFFFF

Już mi się nawet nie chce narzekac na pogode. Przewialo mnie, jak leciałam w ten najgorszy wicher i huragan na Babkę (żeby to chociaż NA BABKI!…). Zatem, od wczoraj się trzese i zazywam Tabcin. Po Tabcinie nadal się trzese oraz … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

TĄ DE SZIĘ

No wiec… Wczoraj przywital nas wieczorem ostrzyżony piesek… Nawet niebrzydki… TYLKO, ZE TO NIE JEST MELA. Najtrafniej to ujal N.: „Ladny piesek, ale STRACIL KLIMAT”. No nic. Troche się nie mogę pozbierac. Mam nadzieje, ze jej to wszystko ODROSNIE, i … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

BIEDNA MAŁA MELA

Ludzie to jednak są NIENORMALNI, wlasnie doszlam do tego wniosku. NIENORMALNI. Melę nam się zachciało ostrzyc. Dla mnie ona jest NAJPIEKNIEJSZA NA SWIECIE, nawet, jeśli troche wyglada jak sfilcowany dywan. Fakt, ciut jej tych klakow ostatnio sporo wyrosło i kudlą … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 14 komentarzy

TA NOTKA W CALOSCI DEDYKOWANA JEST HANIUCIE

Drogi Pamiętniku, wstalam dzis rano z lozka, umylam się nieco (choc bez przesady) i udalam do pracy. A chciałabym żeby było tak: 10.00 Dzien Dobry, Swiecie. Może kawki? (Świat przynosi kawke do łóżka wraz z czekoladowym kruasantem oraz najnowsza Gretkowska). … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 16 komentarzy