Miesięczne archiwum: Maj 2004

JA TO WSZYSTKO ODCHORUJE

Na ryby pojechal. Nakupil gumowych, kolorowych glutów – niby taka nowoczesna przynęta, ja bym z tego zrobila naszyjnik, tylko żeby się tak nie lepiły – spakowal wedki i udal się na ryby. Ma przykazane KAZDA RYBE ODE MNIE POZDROWIC, pocałować … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 14 komentarzy

A JA DZIS…

A ja dzis mam generalnie w dupie. Tak mnie od rana nihilizm ogarnął i trzyma. Mam, na przykład, w dupie te zmije, co powychodzily, bo krowy nie chca jest trawy. Krowy tez mam w dupie, a nawet rzeczona trawe. Zaraz … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 11 komentarzy

TE SZALONE LATA 30-STE

No i co? Zabila ta Gorgonowa czy nie zabila?… A jak nie Gorgonowa, to kto?…

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy

FEBRA TO PO STAROPOLSKU ZIMNICA, NESPA?

Nudno i nic się nie dzieje. Przegapilam trzy nowe Pratchetty, na które niniejszym rozpoczynam polowanie („Night Watch”, „Monstrous Regiment” i „The Wee Free Men”). Kupiłam nowa Fannie Flagg. Ma twarda okładkę, niestety, a ja niechetnie zabieram do wanny książki z … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy

DZIS BEDZIE WIERSZYK, BO ZAROBIONA JESTEM

„Hej, sowy, puchacze, kruki, znowu z nas zrobili Turka! Szarpajmy syfon na sztuki, niechaj naga sterczy rurka!” PS. O pogodzie nie napisze nic, bo musialabym wyczerpac moj CO NAJMNIEJ piecioletni deputat kurw.

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy

PORANEK W EUROPIE

1/4 Europejczykow przyznaje sie, ze przydarzylo im sie USNAC w miejscu pracy. USNAC. W miejscu pracy. Z czego 90% w Brukseli – dodaje N.

Opublikowano Bez kategorii | 12 komentarzy

DZIURA STORY

Rano wpadliśmy w dziure. Jest taka piekna dziura przy wyjezdzie z naszych wsi na Katowicka. Dziura jest od… Odkad ja zyje, chyba. Albo i dłużej. Do niedawna dziure dawalo się omijac. W związku jednakowoz z generalnym rozkwitem drog publicznych, ostatnio … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 4 komentarzy

NIE MAM JUZ SLOW NA TO, CO ZA OKNEM

Z wydarzen weekendu – Melania miala kleszcza. Oczywiście, JA go musiałam znaleźć i o malo nie zemdlałam. Siedział na samym czubku malego, kudłatego łebka i strasznie był nażarty. W samochod, do lecznicy, i rzeczywiście – jak napisal swego czasu Pepsee … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

JAKBY CIEPLEJ?…

Spalam dzis JAK TRUP. Nie śniło mi się nic ani tez żadna cholera nie zdołała mnie obudzic. Nie wiem, czy zawdzeczam to lawendowemu płynowi do kapieli, czy filmowi „Druga tożsamość”, z nieco przygrubym Williamem Baldwinem w roli – a jakze … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 4 komentarzy

ZIMNY MAJ

Dzis chciałabym być znowu jednak kapibarą. Oraz chciałabym, aby Pan Bóg transplantowal niewielki kawalek Hawajów do Żyrardowa (lub w jego okolice), wraz z klimatem (PRZEDE WSZYSTKIM z klimatem!), ale bez tych głupich Amerykanów. Jedzenie może zostac hawajskie, ale gdyby już … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy