Miesięczne archiwum: Marzec 2003

I MISS DIESEL JEANS

Ach Boze. Gdybym była poprzestala na grzancach galicyjskich, ale skad! W czwartek raczylam się zoladkowa gorzka oraz czyms, co wygladalo jak krew utoczona ze smerfów (przeraźliwie niebieski kolor). Poza tym, wieczor był z gatunku tych surrealistycznych, jakies gigantyczne czarne koty, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 15 komentarzy

NIKT NIE WIE, CZYM JEST SWIATLO

Predkosc swiatla jest stala i nie zalezy od ukladu odniesienia. Nie wyjasnia to jednak natury swiatla, co do ktorej nie ma zgody. Nikt nie wie, czym tak naprawde jest swiatlo. Ale nieznajomosc zasad dzialania nie powstrzymuje nas, ludzi, przed samym … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 37 komentarzy

WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO PEPSEE part II

Dostrzegam w swoim związku asymetrię w rodzaju tej asymetrii, która ma miejsce w traktatach akcesyjnych (Polski do Unii). Jak mowie, na przykład, „Nie puszczaj jeszcze filmu, pozmywam gary”, to on CO odpowiada? Ano, odpowiada „OK., to ja… To jaaaaa… TO … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO, PEPSEE!

„LOCK STOCK & TWO SMOKING BARRELS” Guy’a Ritchie… YESSSSS! Po polsku (oooooczywiście…) „Porachunki”. Film normalnie… Cios w szczeke :) Pepsee ma dzis 25 urodziny i jest tak samo piekny, jak wtedy, kiedy miał 19 lat (czyli rok temu). Jak on … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

AND ALL THAT JAZZ

Dwa odkrycia wczoraj: – Finlandia Cranberry (bardzo mniam) oraz – „Chicago” the musical. Tez niezly. Ten Gere jakis taki myszowaty, nie rozumiem, dlaczego wciąż i usilnie robi za playboya. Ale Zeta – Jones… Oh, Zeta – Jones… No wiec, Zeta … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 26 komentarzy

AFFIRMATION

1. Jestem nienormalna 2. Jestem chora na głowe jak Norman Bates, tylko nikogo jeszcze nie pokroiłam i dlatego ludzie nie zauwazyli 3. Boli mnie glowa – wszystkich schizofrenikow boli glowa i maniakow depresyjnych tez 4. Mam urojenia jak profesor Nash … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 10 komentarzy

ZADZWON DO MNIE DZIEN PO WOJNIE

Moi znajomi zalozyli się o te wojne. „Nie będzie zadnej wojny” – smiala się pewna mloda optymistka. Tak mi przykro, ze przegrala ten zaklad. Nie zbombardowano gmachu telewizji. A szkoda. We wszystkich cywilizowanych krajach przejscie na wyzszy stopen ewolucji powinno … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 10 komentarzy

KONDOR OPASAŁ

Tak w ogóle, to Mloda Zebra narobiła mi apetytu opowiadaniem o dzerbilach – jakie sa fajne, sympatyczne, energiczne. Tak, ona pozniej obcina im głowy. Ale przedtem są sympatyczne. I chciałabym zwierzątko w domu… Tylko, że moje zwierzątko musiałoby spełniać szereg … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 23 komentarzy

KIEDY KONDOR PASA?

Kurka z KFC po ponad tygodniowym odwyku smakuje jak… Jak tłusty, kaloryczny, ostry jak cholera kurczak. I takim go kocham. Kocham go za to, ze się nie zmienia, ze zawsze jest tak, jak za pierwszym razem. On, ja i serwetki … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

TRAWA NA SNIADANIE DLA MISTRZÓW

„Bo ja, wie pan, jestem idiotą – powiedział książę” (cytat z pamięci). Bo ja, wiecie państwo, TEŻ. Książę przynajmniej był idiotą legalnie, co poswiadczaly autorytety medyczne, ja natomiast jestem idiotką fakultatywnie i na krzywy ryj. Ech. Z innej beczki: kupuje … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy